Drodzy Państwo. Wiosna wkrótce rozgości się w naszych domach, ogrodach, skwerach i na balkonach. Zawita również do dusznych biur, które poczniemy wietrzyć z zapałem maniaka. Serce mocniej zabije, gdy koleżanka z pracy włoży krótszą spódniczkę, a dekolt głębszy poluźni panom krawaty. Bardziej skorzy do flirtów i zabaw wyjdziemy z inicjatywą do szefa, aby urządzić imprezę integracyjną na świeżym powietrzu. Jednak nie dajmy się zwieść naszemu entuzjazmowi i euforii. Nasz szef, chociaż chętny do zabaw i sprośnych żartów, to jednak będzie się starał zminimalizować nasze rozpasanie obyczajowe w pracy. Owszem, zgodzi się na świętowanie, jednak powali nas na kolana swoimi propozycjami. Za pewne powie, że firma dopiero się rozwija, więc może sobie pozwolić na tylko jedną tego typu balangę. A żeby zmniejszyć koszty, przydzieli dla każdego pracownika tylko jeden kubeczek alkoholu. Mało tego! Każdy wyrobnik musi przyjść z własnym plastikowym kubeczkiem.
Kochani, nie upadajmy wtedy na duchu. Nawet przytaknijmy zgredowi, że ma rację, ale trzymajmy go za słowo. On co dnia wygłasza mowy o konsekwencji i powadze słów. Zróbmy mu niespodziankę.
Przyjemnej integracji :-)
Prezesi Paf i Taurus.