Impreza integracyjna 2006-03-30 19:24:47


Drodzy Państwo. Wiosna wkrótce rozgości się w naszych domach, ogrodach, skwerach i na balkonach. Zawita również do dusznych biur, które poczniemy wietrzyć z zapałem maniaka. Serce mocniej zabije, gdy koleżanka z pracy włoży krótszą spódniczkę, a dekolt głębszy poluźni panom krawaty. Bardziej skorzy do flirtów i zabaw wyjdziemy z inicjatywą do szefa, aby urządzić imprezę integracyjną na świeżym powietrzu. Jednak nie dajmy się zwieść naszemu entuzjazmowi i euforii. Nasz szef, chociaż chętny do zabaw i sprośnych żartów, to jednak będzie się starał zminimalizować nasze rozpasanie obyczajowe w pracy. Owszem, zgodzi się na świętowanie, jednak powali nas na kolana swoimi propozycjami. Za pewne powie, że firma dopiero się rozwija, więc może sobie pozwolić na tylko jedną tego typu balangę. A żeby zmniejszyć koszty, przydzieli dla każdego pracownika tylko jeden kubeczek alkoholu. Mało tego! Każdy wyrobnik musi przyjść z własnym plastikowym kubeczkiem.

Kochani, nie upadajmy wtedy na duchu. Nawet przytaknijmy zgredowi, że ma rację, ale trzymajmy go za słowo. On co dnia wygłasza mowy o konsekwencji i powadze słów. Zróbmy mu niespodziankę.
Przyjemnej integracji :-)

Prezesi Paf i Taurus.

skomentuj (3)

Pokora 2006-03-21 20:17:06

Jakiś czas temu szef rozdał wszystkim pracownikom kartki.
A na kartkach tekst:

POKORA
Stan psychiczny polegający na odczuwaniu własnej małości, niższości; uniżona postawa wobec kogoś, czegoś; brak buntu wobec przeciwności; potulność, uległość, uniżoność.

Uczyć się (lub kogoś) pokory.
Pochylić głowę na znak pokory.
Prosić, błagać o coś w pokorze.
Mówić, przepraszać z pokorą.
Pochylić głowę, zdjąć czapkę z pokorą.
Przyjmować coś z pokorą.
Spojrzeć na kogoś w pokorze.
Znosić coś z pokorą.

W pokorze ducha.
Z wielką pokorą, bardzo potulnie, ulegle.
Uderzyć w pokorę.
Upokorzyć się.


No i teraz czekam tylko jak znajdę na biurku kartkę zatytułowaną „Jak się zlinczować”

Prezes Paf

skomentuj (4)

KZP 2006-01-07 15:36:12


Z całą pewnością Prezes Paf zgodzi się ze mną, że największą traumą dla młodego Polaka, uczestniczącego już w życiu zawodowym jest poniedziałkowe wake up. Kiedy jeszcze oddychamy weekendem (czytaj, piliśmy wódkę), kiedy ciepła kołdra przygniata miło, że ruszyć się nie można, przeraźliwie dzwoni budzik wyprodukowany najczęściej na Tajwanie. Co mamy ochotę uczynić w takim momencie? Nie zniszczyłem wielu budzików, ale mam takie marzenie, sięgnąć pod łóżko po młotek, zgnieść wspomniany wyrób aktywny dźwiękowo i tym samym unicestwić wszelkie przejawy rzeczywistości nakazującej wstać. Jako prawy obywatel, opłacający podatki, regularnie okradany i doskonale znający różnicę między netto i brutto wstaję z łóżka w ten poniedziałkowy poranek i ruszam na spotkanie z papierami, telefonami, komputerami, szefami, kawami, terminami i wszelkim innym paskudztwem, które generuje wrzody na żołądku.

Klub Znudzonych Pracą rozpoczął swoją działalność kilka miesięcy temu. Wkrótce ogłaszamy manifest.

Prezes Taurus.

skomentuj (4)

Księga Gości
Zarząd
Paf
Taurus